Pierwszy Niedźwiedź Rzeczypospolitej - Blog

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Technika/Technologia

Telekomunikacja jest złem

Diabelska telekomunikacjaWszystko byłoby dziś OK, gdyby nie wiadomość którą przysłał dziś znajomy, uczestniczący w pewnej konferencji. Całość do ogarnięcia jest na zdjęciu obok. Zdjęcie zostało wykonane po zakwaterowaniu. Logo hotelu nie ma tu raczej nic do rzeczy. Dosyć przyjemnym natomiast jest adres IP serwera.

[bear@pasieka]:~ # host 91.94.159.6 6.159.94.91.in-addr.arpa domain name pointer public-gprs73158.centertel.pl.

 

 

 

Nowa moda / nowy szał

Portale społecznościowe zyskują coraz większą liczbę "fanów". Dlaczego tak się dzieje? Skąd to się wzięło? Na czym polega ich fenomen?

Na początku trzeba powiedzieć o innym fenomenie. Fenomenie który miał przyczynić się do poprawienia naszego życia, a tak naprawdę przyczynił się do - zamknięcia w czterech ścianach i ograniczenia kontaktów międzyludzkich do przysłowiowych 160 znaków w wiadomości SMS.

W tej niszy pojawiły się różnej maści portale, które miały przybliżyć do siebie ludzi, zbudować lokalne społeczności. Ale nie zaczęło się wcale od fotki, czy grona, ale wręcz przeciwnie. Pierwszym miejscem gdzie Internauci spotykali się, był Internet Relay Chat, czyli stary, zapomniany IRC. To tu jednocześnie można było porozmawiać z kolegą na drugiem terminalu, jak i znajomym z drugiego końca świata. I mimo, iż rozmowa nie przekazywała żadnych dodatków poza czystym tekstem - wiele osób popsuło sobie oczy przyglądając się w czarne okno terminala. IRC od samego początku był darmowy i pozbawiony reklam (nie licząc spamu który generowany jest przez samych użytkowników). W najlepszych czasach z sieci IRC korzystało miliony użytkowników, którzy później "przesiedli" się na tak zwane komunikatory - ICQ oraz nasze rodzime: gadu-gadu, tlen. W dziedzinie komunikatorów przełom nastąpił w roku 2003, kiedy świat opanowała moda na Skype. Jednak nagromadzenie w jednym systemie kilku "pamięciożernych" komunikatorów powodowało, iż ludzie stopniowo rezygnowali z jednych, na korzyść drugich. I tak społeczności szkolne, które spędzały czas na początku lat 90-tych na IRCu przesiadły się na różne komunikatory.

Można powiedzieć, iż od samego początku istniała poczta elektroniczna. Ale łatwość zmiany konta pocztowego powodowała również dosyć mocne zamieszanie wśród przyjaciół. Poza tym w mailu trzeba było zachować szczątkowe formy komunikacji, jakie znaliśmy z tradycyjnych listów. I pewną formę gramatyczno / treściową. Natomiast komunikatory stały się swoistą pogaduchą on-line, w których te formy zaczynały zanikać.

Read more...
 

Darmowe ale z limitem

Operator wprowadził (w swoim mniemaniu) super usługę: "darmowe rozmowy". Wielki pic, a tu okazuje się, że do dyspozycji mamy aż 2000 minut (33 godziny, 20 minut). Wychodzi średnio lekko powyżej godziny dziennie (przy stawce 10 gr netto/min jest to 6 PLN dziennie, czyli 180 PLN miesięcznie). Na usłudze można zaoszczędzić ponad 100 zł. Zatem cieszyć się trzeba faktem iż operator wprowadza coraz to ciekawsze udoskonalenia w swojej ofercie. Jednak na zupełnie darmowe rozmowy z telefonu stacjonarnego trzeba będzie jeszcze zapewne poczekać jakiś czas. 
 
 
 

Analfabetyzm wtórny?

Stancje Kraków Jest sobie serwis, który od jakiegoś czasu prowadzę. Jako pierwsze dwa ogłoszenia (aby pokazać, jak to ma wyglądać) dałem informację o tym, iż smok wawelski ma do wynajęcia pieczarę, a drugi od razu podpisałem, iż jest to... ogłoszenie "testowe".

Niestety, ale nasi kochani krajanie jakoś nie potrafią tych rzeczy do siebie złożyć, i co chwila rozdzwania się telefon: Panie, ten Wawel aktualny?

Ręce opadają. :)

 

Piractwo w Sejmie RP

Piraci w sejmie

 Na co idą nasze podatki?

Wydaje Ci się, że na obronność, opiekę medyczną, policję, wojsko. Okazuje się że nie do końca. Otóż, znalazłem dziś na sieci obrazek (zrzut ekranu) w którym widać jak na dłoni, iż część naszych podatków idzie na... zachciewajki pracowników kancelarii sejmu. Na załączonym obrazku widać jak na dłoni, że pracownicy Ci korzystają z programów do wymiany plików. Czyli za nasze podatki opłacany jest prąd, łącze internetowe. Jak się okazuje, te wszystkie kupione za nasze podatki rzeczy służą pracownikom sejmowej "prawo ustanawiającej" instytucji do pobierania (zapewne legalnej) kopii filmu o jakże wdzięcznym tytule Mrówki w gaciach. Oczywiście, sprawa ta jest najwyższej wagi państwowej, i nie wolno mi tego krytykować. Jednak, policji zajętej głośnymi sprawami "wchodzenia o 5 rano do mieszkań" w wielu miastach w Polsce, i ściganiu przestępców proponuję wybrać się do Warszawy na ulicę Wiejską. A nóż widelec uda się "namierzyć" jakiegoś kolejnego bandziora.

 

Po nagonce i zamknięciu napisy.org, nalotach na akademiki w całej Polsce, może tak zrobić ściepę narodową i zamknąć wejście do siedziby polskiego sejmu a następnie rozprawić się z - przestępcami - którzy tam się znajdują?

Tylko proszę policję o podstawienie dużego wozu transportowego. Będzie trochę do wywiezienia. Zapewne więcej niż z tych akademików. 

Wstyd i hańba.  

 

A to inne ciekawe zdjęcia które udało mi się w sieci znaleźć:

   Piractwo

 

Read more...
 



Wyszukiwarka

We have 2 guests online