I stało się. Niestety moce przerobowe, jak i długość doby sprawiły, że ostatnimi czasy mam coraz mniej czasu na redagowanie tego szumnie nazywanego blogu, bloga, czy cholera jeszcze wie jak to zagramaniczne słowo się odmienia.
Sprawy natury organizacyjnej spowodowały (niestety) niechęć do wszelkiej działalności poza niezbędną.
Ale nie jest tak ze mną źle. Życie zmienia się jak w kalejdoskopie, i w tym momencie poza dziesięcioma rozpoczętymi projektami w przeciągu miesiąca (a raczej do końca marca) musze zrealizować jeszcze 40 nowych.
I tak, będą nimi m.in. serwis kolejowy (www.pociag.net) szumnie nazywany serwisem kolejowym. Będzie to serwis (www.rejtan.eu) - mój quasipolityczny blog, może coś kiedyś tam będzie pożytecznego. Na chwilę obecną jest tam trochę kontestacji rzeczywistości. A raczej kilka artykułów traktujących o bardziej poważnych sprawach niż tenże radosny twór. Poza tym, trzeba dokończyć kilka serwisów, które wiszą z stroną - zapchajdziurą.
Wkurzony ostatnio pewnymi upierdliwcami z gadu-padu postanowiłem zrobić dla swoich kochanych wkurwiaczy (pozdrowienia na Dolny Śląsk) czegoś na odpierdol - (www.zanim.net). A chociażby do tego, aby przeczytawszy to poszli się (mówiąc przysłowiowo) walić, i nie truli więcej odwłoka.
No i cholera, zostaje słynny babciny serwis, który niestety też cierpi na brak aktualizacji, ale może i ten stwór czeka reanimacja.
Także na do-zobaczenia -> zapraszam "tam". Choć pewnie będę przeklejał co ciekawsze wytwory wyobraźni.


